poślizg w zimie i jego skutki

Auto zastępcze na czas naprawy

Nawet, jeżeli uważamy się za bardzo dobrych kierowców, bardzo uważamy na drodze, jeździmy rozsądnie, spokojnie i z wyobraźnią, nie jest to żadnym gwarantem, że zdołamy uniknąć kolizji. Nie odpowiadamy wszakże za innych uczestników ruchu drogowego i nasza spokojna jazda na niewiele się zda, jeżeli ktoś nieprzepisowo zajedzie nam drogę, a my nie zdążymy zahamować. Kolizja z kolei to nie tylko narażenie naszego zdrowia i życia, ale także solidny kłopot. Na co dzień potrzebujemy przecież samochodu by dojeżdżać z domu do pracy i z powrotem, a także załatwiać wiele spraw w miejscach, gdzie nie da się dojechać komunikacją miejską. Nasz samochód z kolei najprawdopodobniej trafić będzie musiał do serwisu, a do tego jest potrzebna pomoc drogowa, gdzie jego naprawa potrwa dłuższy czas. Co zrobić w takiej sytuacji i jak sobie radzić? Okazuje się, że możemy wtedy wynająć samochód zastępczy z OC sprawcy. To sprawca ze swojej polisy pokryje wszelkie koszty najmu, jako że to on zawinił w całym zdarzeniu, a my jako poszkodowani musielibyśmy ponosić koszty najmu nie ze swojej winy. Jest to dobre rozwiązanie, które pomoże przetrzymać ten czas, a często gwarantują to ubezpieczyciele jak Generali czy PZU, jednak nie tak łatwo o auto zastępcze od nich, a nawet jak dadzą, to mogą zabrać na przykład po tygodniu lub nawet kilku dniach. I znowu zostajemy z niczym! Dlatego warto poszukać porządnej firmy, która weźmie na siebie trud rozliczenia faktury za samochód zastępczy. Lepiej poszukać zaufanego podmiotu, ponieważ zdarzają się i takie, które nie radzą sobie z tego typu rozliczeniem i później próbują obciążyć poszkodowanego.

Zastępczy ułatwia życie!

Niejednemu człowiekowi zdarzyła się w życiu niejedna stłuczka drogowa. Nie zawsze jest to jego wina, ale drugiej strony, która nie zadbała o bezpieczeństwo na drodze. Jeśli nie wydarzyło się nic strasznego, czyli cokolwiek, co uniemożliwia nam dalszą jazdę, to nie musimy się zbytnio przejmować. Gorzej w drugim wypadku. Wtedy na pewno przydałby się nam samochód zastępczy z OC sprawcy, bo przecież nie będziemy płacić, jeśli to my jesteśmy poszkodowanymi. Nie na tym to polega. Jeżeli to my doprowadziliśmy do stłuczki czy wypadku, musimy liczyć się z kosztami, co na pewno nas nauczy na przyszłość nie popełniać tak głupich błędów i jeździć bezpiecznie na drodze. Przez pewien czas będziemy używać samochodu zastępczego, dzięki czemu nie zostaniemy zmuszeni do korzystania z publicznych środków transportu, które nie zawsze odpowiadają naszym wymaganiom. Po jakimś czasie znów będziemy jeździć własnym samochodem. Miejmy nadzieję, że nauczymy się, dzięki tej życiowej lekcji, pamiętać nie tylko o własnym bezpieczeństwie, ale również innych podróżników, którzy chcą dotrzeć do celu swojej wędrówki.