bwm zastępczy

Jak uzyskać auto zastępcze z TUW?

Między samochodem, a facetem zawsze wywiązuje się pewna wieź. Coś szczególnego, coś co zrozumieją jedynie inny faceci posiadający swój własny samochód. Z powodu intymności tego uczucia. i faktu, że jest on domeną męską, partnerki tychże facetów czują podświadomą niechęć do samochodów swoich facetów. Wyczuwają zagrożenie ze strony maszyny w wyścigu do męskiego serca.
Nie inaczej sprawy się miały między mną, moich samochodem, a moja dziewczyną. Uwielbiam swój wóz, nie ukrywam tego i wręcz jestem z tego dumny. Moja dziewczyna wręcz przeciwnie, czasem mam nawet wrażenie, że pała nienawiścią do mojego małego samochodu. Wrażenie to, bardzo się wzmogło po mojej ostatniej przykrej drogowej przygodzie. Podróżując jak co dzień do domu po pracy, brałem niestety udział w kolizji drogowej, Mi nic się nie stało, jednak mój samochód co najmniej kilka dni postoi w warsztacie. Nawet pomimo faktu, że otrzymałem samochód zastępczy z ubezpieczenia TUW, chodziłem cały czas skwaszony i nieszczęśliwy. Moja dziewczyna natomiast zupełnie odwrotnie. Nie powiedziała tego wprost, ale ja doskonale znałem powód jej doskonałego humoru. Z pola widzenia zniknęła jej konkurentka i ewidentnie się tym rozkoszowała. A ja zachodziłem w głowę, czemu tak nie znosi mojej pięknej smerfetki. Tak, nadałem jej imię. Każdy z nas to robi. Czy to już jest wystarczający powód do nienawiści przez nią? Być może, bo pamiętam jak niechcący mi się to wymsknęło i jaka była afera. Że jej nie kocham, że wolę od niej samochód, że nic ją nie obchodzę. A ja przecież tylko dałem jej imię.
Choć jak teraz się nad tym zastanowię, to przyznaję, być może kilka razy przesadziłem i system wartości lekko uległ mi uszkodzeniu. Być może raz odmówiłem odebrania dziewczyny z pracy, bo padał bardzo intensywny deszcz i bałem się o samochód. Tak, przyznaje również, że miałem kilka nieprzespanych nocy, gdy samochód był u lakiernika i obawiałem się, czy wszystko z nim będzie dobrze. Ale przecież tak robią wszyscy faceci, prawda? TUW zastępczy samochód
Po długich, bardzo długich dwóch tygodniach, odebrałem w końcu moje maleństwo z rąk tych rzeźników. Tęskniłem za nią bardzo, ostatnie dni były mordęgą. Samochód który dostałem na czas naprawy w niczym się nie umywał do mojego fantastycznego auta. Ale nie ma co tego więcej wspominać, gdy mam już w końcu z powrotem te jedyną.
Po powrocie do domu, spotkałem moją dziewczynę w windzie. Z walizkami. Powiedziała mi, że myślała, że w końcu będzie między nami normalnie i nareszcie się opamiętałem. Jednak to co zobaczyła przez ostatnie dwa dni przekonało ją, że ten związek nie ma przyszłości i odchodzi. Zastanowiłem się chwilę nad jej słowami i zapytałem po chwili, czy może ją podwieźć na autobus. Rzuciła wtedy kilka wulgaryzmów i więcej jej nie widziałem.
Nareszcie zatem zostałem z moją najwierniejszą przyjaciółką, już nikt nam nie będzie przeszkadzał.

Tagi: